FK Bijatyki

Udostępnij

Lightbringer

ImageJak wszyscy dobrze wiemy :) mordobicia dziela sie na dwie podstawowe grupy: 1on1 (czasami wiecej niz 1, ale nie bede sie przychrzanial do szczegolow) i beat'em up, czyli "chodzone". Chcialbym przyjrzec sie tej drugiej grupie. W wiekszosci sa to typowe, hardcore'owe mlucki, gdzie naparzamy setki wrogow kozystajac z tezyzny fizycznej naszej postaci (czyli w ruch ida piachy :). Gier tego typu jest najwiecej (Alien vs. Predator, Cadillac & Dinosaurs itd.). Istnieja jednak beat'em up, ktore wnosza cos wiecej do prostej ;) mlocki. Jedna z takich gier jest Lightbringer.

Jest to beat'em up, a jakze (hmm... moze lepiej slay'em all :) lecz wzbogacony o elementy RPG (pisze WZBOGACONY, wiec nie spodziewajcie sie Baldur's Gate ;) i platformowe (tego jest najmniej). Pewnie zastanawiacie sie co z tej mieszanki wynika? Coz powiedziec moge jedno - swietna mlocka (hehe, a czego sie spodziewaliscie ;)) Ale po kolei...

Jako ze miejsce akcji rozgrywa sie w sredniowiecznej krainie nie moglo zabraknac ksiezniczki, zlego maga i herosow. Wypadkowa tych czterech czynnikow to: porwana ksiezniczka (przez zlego maga oczywiscie) i ruszajacy jej na pomoc herosi. Do wyboru mamy cztery postacie: rycerz, wojownik, elf(ka) i mag. Postacie roznia sie od siebie sila, szybkoscia, wytrzymaloscia i posiadanym arsenalem ;). Oprocz zwyklego ataku dysponuja poteznym ciosem, ktory aktywujemy poprzez dluzsze przytrzymanie przycisku. Podczas gry, po uzyskaniu odpowiedniej ilosci punktow doswiadczenia bohaterom przyznawany jest dodatkowy poziom, dzieki ktoremu zwiekszaja one swoja sile, szybkosc itd. Mozliwa jest takze zmiana broni, jaka sie poslugujemy. Zwykle zdobycie jej jest mozliwe dopiero po rozwiazaniu prostej zagadki (nic, na czym mozna by sie "zaciac" - wiadomo - jest to beat'em up :).

Lightbringera od innych b'em up-ow rozni takze sposob przemieszczania sie po swiecie gry. Nie jest to typowe "idz w prawo", tutaj akcje obserwujemy w rzucie izometrycznym i mamy mozliwosc wyboru drogi, jaka sie udamy - z wiekszosci pomieszczen sa dwa (czasem wiecej) wyjscia. Nie musimy zwiedzic wszystkich komnat, by ukonczyc gre. By to zrobic musimy dostac sie do lokacji, w ktorej znajduje sie boss i dac mu kwiatka ;). Jak przystalo na dobra mlocke do pokonania mamy hordy wrogow - w tym przypadku roznego rodzaju orkow, ludzi-wezy, wilkolakow itd. (typowa menazeria swiatow fantasy). Bossowie to wszelkiej masci pomioty piekielne od ogromnych wezy i przekletych rycerzy zaczynajac a na poteznych demonach konczac.

Kilka slow o oprawie: grafika w Lightbringer jest swietna - postacie sa duze, poprawnie animowane i kolorowe. Plansze sa bardzo szczegolowe, widac ze w grafike wlozono sporo pracy. Dzwieki - aaaaa, uuuu, arghhh itp. ;), czyli wszystko OK. Muzyka dobrze ilustruje to, co dzieje sie w grze i co najwazniejsze nie denerwuje.

Podsumowujac Lightbringer to bardzo udana gra, jest inna od przecietnego przedstawiciela gatunku b'em up co mozna uznac tylko za plus. Jezeli lubisz urozmaicenie w "chodzonkach" to musisz w Lightbringera zagrac - jezeli wolisz jednak hardcoreowe mlocki - tez sie nie zawiedziesz :).

ImageImageImage

Ocena końcowa:

Grafika - 8/10
Dzwiek - 7/10
Miodnosc - 8/10
Ogolem - 8/10

Platforma: Arcade
Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).