FK Bijatyki

Udostępnij

Rage of the Dragons

Na ta gre czekali wszyscy - kontynuacja slynnego Double Dragon miala wyciagnac z opresji podupadajaca konsole Neo Geo. Czy jej sie to udalo ? Nie mam pojecia i prawde mowiac nie jest to dla mnie szczegolnie wazne (sorki posiadacze Neo:). Wazne z kolei jest to, ze posiadajac na swoim dysku w pelni dzialajacy rom i swoja wierna Nebulke, moge z czystym sumieniem zrecenzowac ten, tak oczekiwany przeze mnie i innych, tytul;)

Pierwsze, co rzuca sie w oczy (czy raczej uszy) po zapuszczeniu gry to niezla muzyka, nie opuszczajaca nas ani na chwile, ktora jest naprawde niezla i potrafi skutecznie zmobilizowac do walki na smierc i zycie:)

Zaraz po `wrzuceniu` do maszynki zetonow, mozemy spokojnie wybrac sobie 2 bohaterow, ktorzy, podobnie jak np. w Tekken Tag Team czy crossoverach Capcom, moga swobodnie `wymieniac` sie na polu bitwy. Przyznam, ze taki system spodobal mi sie o wiele bardziej od tego z King of fighters, gdzie walczylo sie po kolei - teraz jest o wiele ciekawiej i dzieki temu, na ekranie moga przebywac nawet 4 postacie jednoczesnie! Dodatkowego smaczku dodaja super specjale oraz tzw. tag team supers, podczas ktorych, wbrew zasadzie fair play, obie postacie z naszego teamu bezlitosnie okladaja nieszczesnego przeciwnika - przypomina to troche tenis ziemny z nietypowa pileczka:)

Wracajac jednak do samych fighterow, to jest w czym wybierac sposrod 16 roznorodnych designow. Nie jest to moze liczba oszalamiajaca, ale biorac pod uwage, ze kazdy z bohaterow naprawde rozni sie od pozostalych, to wystarcza. Mamy wiec tutaj 2 znanych z poprzednich czesci DD braci: Jimmi`ego i Billi`ego, niejaka Alice, ktorej imie kojarzyc sie moze (i calkiem slusznie) z mysia nora i swiatem po drugiej stronie lustra:) Jest tez uzbrojony w ogromne pazury Oni, oraz Pepe z meksyku - moj osobisty faworyt. To oczywiscie nie wszyscy z naszej wesolej gromadki, ale mysle, ze wystarczy juz tego wymieniania:) Kiedy juz uporamy sie z wyborem swojego dream teamu, przychodzi pora na walke, ktora jest... hmm no wlasnie...

Podczas pierwszego uruchomienia gry bylem nia oczarowany: efektowne specjale (choc nie wszystkich bo taki np. Eliach imho ma je zupelnie skopane), niezla (choc chyba jednak gorsza od Garou) grafika itp. itd. Ale po dluzszym zagraniu, jakos mi przeszlo... gra, nie przecze, jest dobra, a nawet bardzo dobra, ale niektore elementy w niej moga irytowac i skutecznie zrazic. Jednym z takich elementow jest system walki czy jak ktos to woli nazwac - engine, ktory, moim zdaniem, jest jakis taki toporny. Gra pozwala na wykonywanie baaardzo dlugich combosow, ale jesli to komp `sadzi` nam np. 16 hita to mozna usnac z nudow (choc zawsze mozna nie dopuscic, aby komp nas obijal nie ?:). Druga sprawa to same postacie, ktorych wykonanie jest nierowne. Z jednej strony mamy Pepe z efektownymi superami i niezlymi combami, a z drugiej wspomnianego juz Elijacha ktory miota w nas podpalonymi kołami od dylizansu (sorki, ale tak to wlasnie wyglada) i biega jak pokrecony - jak dla mnie zenada!

To chyba jedyne rzeczy do ktorych ewentualnie mozna sie przyczepic. Jak juz napisalem, muzyka jest swietna, grafina niezla (szczegolnie niektore super specjale), gameplay stoi na wysokim poziomie, a wiec teoretycznie powinnismy miec nowy hit na Neo Geo. Czy tak sie stalo ? To juz zalezy od Waszych upodoban, ale jesli o mnie chodzi to pozostane chyba jednak przy starszych produkcjach i choc jeszcze nie raz zagram w Rage of the Dragons, to raczej bez wypiekow na policzkach;)

Ocena końcowa

Grafika - 8/10
Dzwiek - 9,5/10
Miodnosc - 7/10
Ogolem - 8/10

Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).