FK Bijatyki

Udostępnij

Real Bout: Fatal Fury 1

W zalozeniach SNK seria Real Bout miala byc godnym nastepca serii Fatal Fury, ale jednoczesnie miala stac sie kompletnie nowa gra, oferujaca jeszcze lepsza grafike, posiadajaca nowe postaci oraz wieksza dynamike rozgrywanych pojedynkow. Fatal Fury: Real Bout ukazal sie tak samo jak Fatal Fury 3 w 1995 roku, co jest przede wszystkim zauwazalne w grafice, obie gry pod wzgledem oprawy wizualnej niczym sie nie roznia.

Pierwsze wrazenie po odpaleniu gry jest bardzo pozytywne, super szczegolowa grafika i NOWE postaci. Do wyboru mamy 16 zawodnikow, wiele twarzy od razu rozpoznamy, chocby Terry Bogard czy Hon Fu. Nowe postaci to m.in. Billy Kane, Kim Kaphwan, Jin Chonrei. Wiekszosc z tych fighterow byla hidden w serii Fatal Fury.

Sama rozgrywka zostala tutaj przedstawiona w dosc innowacyjny sposob, mianowicie po wyborze zawodnika ukazuje nam sie lokacja oraz trzech przeciwnikow. Czyli na jednym stage`u toczymy trzy pojedynki, po kazdej walce energia nam sie odnawia, wiec nie nalezy panikowac ;) W czasie walk krajobraz sie zmienia, co jest juz powtorka (notabene udana ofkorz) m.in. z Fatal Fury 3. W czasie pojedynku poprzez zadawanie ciosow przeciwnikowi ladujemy dla naszego fightera na samy dole ekranu pasek energii. Jak zapelni sie do pelna to zaczyna powoli opadac i w tym czasie mamy mozliwosc wykonania Super Combo. Speciale sa cholernie efekciarskie, wogole sama gra jest szalenie dynamiczna, czego nie uswiadczymy w Fatal Fury 3. Ale to tylko grze wychodzi na plus.

Grafika jest na wysokim poziomie, postaci sa duze, wyraziste i bogate w duza ilosc klatek animacji. To na czym sie zawiodlem to areny na ktorych toczymy pojedynki, sa starsznie bezbarwne, brak im kolorow. Nie ujrzymy tutaj takiej roznorodnosci jak w Fatal Fury 3, jednak potrafia na siebie zwrocic uwage. Wprowadzonym nowum sa dwie ruchome czesci po bokach planszy. W planszy na moscie sa to drewniane kraty, ktore mozemy zniszczyc, poprzez docisniecia przeciwnika do nich i oklepywanie go, gdy delikwent rozwali barierke wpada do wody :) i pojedynek mamy wygrany. Fajny patent, szczegolnie jak mamy malo energii i jedyna szansa jest takie wlasnie wyjscie. Plansza z metrem jest moim zdaniem nieporozumieniem, fatalnie dobrane kolory i brak klimatku, tak obecnego w porzednich czeciach. Jednak centrum handlowe to uczta dla oka, a mozliwosc wrzucenia goscia do windy daje tyyyle radochy :)

System sterowania to 6 przyciskow: 2 K, 2 P i dwa uskoki w glab ekranu. Muza jest bardzo fajna, do dzwiekow tez nie mozna sie przyczepic, wszystko cacy. SNK wsztrzelilo sie w dyche z tym tytulem, giera jest bardzo solidnie wykonana, poczatek serii Real Bout uwazam za udany!

Ocena końcowa

Grafika - 8,5/10
Dzwiek - 8/10
Miodnosc - 8/10
Ogolem - 8/10

Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).