FK Bijatyki

Udostępnij

Garou

Image Garou to jak na razie jedyna bijatyka, ktorej poswiecilem naprawde sporo czasu. Zawsze lubilem obijac pyski w komputerowych nawalankach, ale Garou spodobalo mi sie nie tylko dlatego, ze to kolejna bijatyka. Ta gra, moim skromny zdaniem, jest jak dotad najlepszym mordobiciem stworzonym przez czlowieka. Teraz pewnie wiekszosc z Was najchetniej dolozylaby mi za to zdanie, ale juz pisze dlaczego.

W Garou mamy do wyboru 12 postaci plus dwie ukryte. Niby niewiele (szczegolnie jesli wiezmiemy pod uwage King of Fighters 99), ale wedlug mnie jest to liczba wystarczajaca. Roznorodnosc bohaterow jest tak ogromna, ze nie mozna narzekac na nude i jestem pewien, ze kazdy znajdzie tu swojego ulubienca. Troche szkoda, ze sa tu dwie kobitki (no chyba, ze Hokutomaru to tez kobieta, ja nigdy nie moglem rozgryzc tej postaci, serio:), ale i tak jest czadersko. Warto zauwazyc, ze wsrod zawodnikow znalazl sie Terry Bograd, ktorego chyba nie trzeba przedstawiac (wyglada znacznie lepiej niz w KOF 99 i ciosy ma lepsze). I jeszcze jedno: nie wiem czy to tylko moje odczucie, ale wydaje mi sie, ze tworcy zbytnio upodobnili (nie pod wzgledem wygladu) Rodrigeuez'a do Ryu... Kiedy gram to postacia przyzywam swojego rodzaju deja vu.... ale to tylko moja opinia:)

Jednakze nie samymi postaciami czlowiek zyje. Wazne sa tez na przyklad areny na ktorych rozgrywaja sie pojednynki. I tutaj goscie z SNK pokazali, ze na bijatykach to oni znaja sie jak nikt inny. I nie chodzi mi tutaj tylko i wylacznie o graficzne wykonanie, ale takze o smaczki typu: zmnieniajace sie otocznie z rundy n a runde i dodatkowe animacje po wykonaniu taunta. Dobrym przykladem na swietna plansze jest arena Terry'ego (walka rozgrywa sie na pedzacym pociagu). Otoczenie jest tak doskonale, ze czesto (szczegolnie kiedy zaczynalem przygode z Garou) przegrywalem walki, poniewaz obserwowalem tlo, a nie akcje na pierwszym planie:)

Tak wychwalam ta gre, a ktos moze sie zapytac czy ona nie ma wad, albo slabych punktow. Ja uwazam, ze najslabszym elementem gry jest dzwiek, ale moze tylko dlatego, ze gram w fonia wyloczona. Szczerze to odglosy mnie nie draznia, ale jakos nie moge sie przyzwyczaic. A moze to wina emulatora? W kazdym badz sam dzwiek nie jest dla mnie tak wazny, wiec mysle, ze nikogo nie urazilem :)

Teraz troche o systemie walki. Nowoscia tutaj jest TOP, atak ktory mozna wykonac wciskajac kombinacje dwoch klawiszy. Warunkiem dostepnosci tego ataku, jest ustawienie pozycji paska TOP na pasku energii (robi sie to przed walka). Kolejna nowoscia jest tzw Guard Crush. Polega to na tym, ze z kazdym kolejnym zablokowanym ciosem posatc zbliza sie do momentu kiedy kolejny mocny cios nie zostanie zablokowany (to znaczy nasz blok zostanie przebity). Postac miga kilka razy na czerwono kiedy zblizamy sie do tego punktu. Jak wiadomo, normalne sa juz paski powerow tak wiec i tutaj nie moglo ich zabraknac. sa dwa stany: S-Power i P-power, a ich sila zalezy takze od uzytego klawisza (mocna/slaba reka/noga). Sa jeszcze Feint Moves, niby nic waznego, ale takie ciosy 'na niby' sa fajnym i ciekawym dodatkiem.

No coz, wypadalo by podsumowac jakos cala gierke. Tu mam lekki problem, poniewaz mimo faktu, ze gra jest naprawde super i polecam ja kazdemu milosnikowi bijatyk, to wiem, ze SNK (oraz Capcom) maja w planach wydanie tytulow lepszych (chodza sluchy o Garou 2). Jednak jednego jestem pewien: Garou: Mark of the Wolves przejdzie do historii, a w moim osobistym rankingu zajmuje pierwsze miejsce. Na tej gierce beda (i juz to robia) wzorowac sie tworcy kolejnych tak lubianych bijatyk. I dobrze, bo gra jest naprawde, naprawde rewelacyjna. Jesli jeszcze nie masz tej gry to lepiej zacznij ja sciagac. Nie pozalujesz.

ImageImageImage

Ocena końcowa

Grafika - 9/10
Dzwiek - 7/10
Miodnosc - 9/10
Ogolem - 8,5/10

Platfroma: ARCADE, NEO-GEO, DC

Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).