FK Bijatyki

Udostępnij

Fatal Fury 1

ImageFlagowy tytuł firmy SNK Fatal Fury rozpoczął długie pasmo sukcesów japońskich potentatów gier video. Gra zawierała wiele innowacyjnych elementów, posiadała starannie wykonana grafikę, ale niestety nie uniknięto kilku poważnych błędow. Pech chcial, ze w tym samym roku ukazał sie drugi hicior, tym razem ze stajni Capcom - Street Fighter 2. Produkt Capcomu zdeklasował jakakolwiek konkurencje pod każdym względem. I chyba ten pojedynek Fatal Fury vs Street Fighter 2 zadecydował, która firma jest teraz uważana za najlepsza w dziedzinie bijatyk 2D.

Pierwszy szok jaki nas czeka po odpaleniu Fatal Fury to ilość zawodników do wyboru. Jest ich... trzech, Terry i Andy Bogard oraz ich kumpel, mistrz kickboxingu - Joe Higashi. Na szczęście przeciwników jest więcej :) A są oni dość wyraźnie zróżnicowani. Przyjdzie nam stoczyć walkę ze starcem o imieniu Tung Fu Rue, niech Was nie zmyli jego drobna sylwetka, gosc jest naprawdę niesamowity. A jak sie zdenerwuje to potrafi przyjąć dziwna pozę :) Sa jeszcze m.in. takie twarze jak: Michael Max (boxer), Billy Kane - niesamowity gosciu, gwiazda rocka, powraca z wielkim hukiem w serii Real Bout, zamaskowany wrestler Raiden (znany później z Fatal Fury 2 jako Big Bear). Zaraz, zaraz a gdzie są panienki? Nie ma? No to pięknie...

Gra chyba otarła sie o cenzurę :) nie spodobało sie pewnym osobnikom, że będziemy klepać buźki pięknym paniom i wycofali zawodniczki z turnieju. Ciekawym elementem zapoczątkowanym przez SNK, a później wykorzystywanym w następnych częściach Fatal Fury, jest możliwość wskoczenie w głąb ekranu. Daje nam to przede wszystkim możliwość uniknięcia ciosu i wyprowadzenie szybkiej kontry. Ten patent jakoś zbytnio nie przypadł mi do gustu. Można także popykać z kumplem na dwie osoby, niestety znowu do wyboru mamy trzech! zawodników... Jedna rundka, druga rundka i dobranoc... Jednak należy wspomnieć o ciekawym elemencie występującym w rozgrywce na dwóch player`ow, otóż mamy możliwość klepania przeciwnika dwoma zawodnikami jednocześnie, pierwszy fighter sterowany przez nas a drugi przez kumpla/kumpele, coś na wzór taga. Dziwne to trochę :), chociaż powoduje, ze gra na trochę dłużej nas przytrzymuje.

Grafika jest kiepska, tak samo rzecz ma sie z animacja. Tła w większości przypadków są statyczne, tylko miejscami wzbogacono je kilkoma klatkami animacji. Są zroznicowane, mamy plaze, boisko do koszykowki, swiatynie itp.. Super pomyslem jest zmiana por dnia, gdy toczymy pojedynek na plazy, najpierw ogladamy wschod slonac, pozniej zachod a na koncu walke toczymy w nocy. Jest male "ale", w planszy ze swiatynia, odwalono totalna kiszke, w drugiej rundzie zaczyna padac deszcz, jest on tak starannie wykonany, ze mozna dostac oczoplasu :)

Animacja postaci bardzo kuleje, juz chyba nie da sie mniej klatek wcisnac na kazdego zawodnika jak w tym przypadku. Jakby porownac Fatal Fury ze Street Fighter 2 to ten pierwszy dostaje cios w twarz, pada na deski i KO... Mimo, ze jestes zwolennikiem gier firmy SNK to nie moge na sile szukac plusow w Fatal Fury, musicie mi to wybaczyc :)

Muzyka jak i dzwieki trzymaja poziom calej gry, miodnosc, hmm... mozliwosc wybory tylko trzech zawodnikow mowi samo za siebie. Mimo tylu wad, ten tytul zostal bardzo cieplo przyjety, SNK wyciagnelo wnioski, czego idealnym przykladem jest druga czesc, ale to juz inna bajka...

ImageImageImage

Ocena końcowa

Grafika - 5/10
Dzwiek - 4/10
Miodnosc - 4/10
Ogolem - 4/10

Platforma: ARCADE, NEO-GEO, NES, SNES, SEGA MEGADRIVE

Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).