FK Bijatyki

Udostępnij

Final Fight

Image1993 rok - wakacje - Wlochy. Jeszcze wtedy byl ze mnie maly szczylek :) totez widok wielkiego salonu gier z masa automatow wywal w mojej jeszcze malej glowce totalny metlik :) Zaczalem biegac od automatu do automaty byle tylko sie napatrzec na te wszystkie gry :) W koncu natrafilem na Final Fight prosto od mistrzow z Capcom! Swego czasu chodzone bijatyki cieszyly sie duza popularnoscia, a byl to moj ukochany gatunek gier, wiec postanowilem sprobowac swoich sil :)

Do wyboru mamy trzech zawodnikow: Guy - typowy karateka, jego postac zostala przeniesiona do Street Fighter Alpha, Cody - typowy twardziel, w dzinsach i obcislej koszulce i Haggar - super silacz, ktorego corka zostala porwana przez naszego glownego wroga. Dla kazdego cos milego, kazda orientacja seksulana znajdzie cos dla siebie ;) Grafika jak na tamte czasy byla bardzo dobra, wspaniale narysowane tla, ale niestety nieco odbiegajace od caloksztaltu sylwetki postaci.

W grze poruszamy sie kolejno po 6 planszach: Slum, Subway Park, Uptown, Industrial Area, Bay Area i West Side. Kazda pod wzgledem wystroju zostala pieczolowicie wykonana. Na co moge ponarzekac to na zbyt krotki plansze, po przejsciu calej gry czuje sie maly niedosyt, ze chcialo by sie jeszcze. Na koncu kazdej planszy czeka na nas jakis wielki szefu, jednym razem jest to jakis dlugowlosy psychopata, innym razem szalony policjant. Na koncu czeka na nas inwalida na wozku :), po pokonaniu ktorego ratujemy corke Haggara i mozemy sobie popatrzec na krotkie intro konczace gre.

Gra zostala uatrakcyjniona o przerywniki znane chocby ze Street Fightera, pierwszy polega na calkowitej dewastacji samochodu na stacji benzynowej, a drugi na rozbiciu wszystkich lodowych tablic. Calkiem fajne urozmaicenie, ktore jednak nie zyskalo uznania w pozniejszych grach. W czasie naszej wedrowki do glownego bossa czeka na nas masa najrozniejszych przeciwnikow, od tych najslabszych do tych z ktorymi trzeba sie troche pomeczyc. Po drodze mozemy zregenerowc sily zbierajac "zarcie" w roznych formach a takze wzbogacic sie o arsenal: noze, rury, miecze samurajskie i inne fajne gadgety.

Podsumowujac, Final Fight jest czadowym chodzonym mordobiciem, ze wszystkimi zaletami tego gatynku. Na pewno minusem jest to ze gra jest zbyt krotka, jednak nie zmienia to faktu, ze w Final Fight powinien kazdy zagrac kochajacy te gry.

ImageImageImage

Ocena końcowa:

Grafika - 6/10
Dzwiek - 6/10
Miodnosc - 9/10
Ogolem - 7/10

Platforma: ARCADE
Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).