FK Bijatyki

Udostępnij

Tekken Tag Tournamnet

ImageHmm... Jak zrecenzowac jedna z najlepszych gier w historii bijatyk ?

Tekken Tag Tournament w wersji Arcade mial swoja premiere w lecie 1999 roku. Gra posiadala grafike podobna do tej z Tekken 3 - byla jedynie lekko poprawiona. Ludzie walili oknami i drzwiami do salonow, poniewaz dodanie do serii trybu Tag bylo strzalem w 10. Wprowadzenie przymusu nauki gry dwiema postaciami, bylo dla niektorych konkretnym wyzwaniem :) W odroznieniu od doskonalej czesci trzeciej dokonano niewielkich zmian w samym systemie gry (np. wprowadzanie uniwersalnego low parry dla kazdej postaci), pozmieniano charakterystyki niektorych ciosow, poprawiono naliczanie CH, oslabiono juggle (likwidacja zaleznosci pomiedzy miejscem trafienia ciosu w powietrzu a obrazeniami), dodano klasy wytrzymalosci postaci i jeszcze troche tego jest.

Wersja na konsole Playstation 2 pojawila sie po roku i byla jedna z pierwszych gier na ta konsole. Nie oszukujmy sie, jesli ktos kupowal PS2 dla jakiejs gry z tych wypuszczonych w dniu premiery to wlasnie dla Tekken Tag Tournament. Dopalono grafike i to konkretnie. Gra wyglada zupelnie inaczej niz na automacie. Dostepnych jest 36 postaci (+ klika alter ego typu kuma/panda). Namco wprowadzilo wszystkich ktorzy przewijali sie w Tekken'ach od czesci pierwszej (nie ma tylko bonus'ow z Tekken 3 - Gon'a i Dr. B., ale to w sumie dobrze). Tekken to nie Virtua Fighter i na arenie zobaczymy male zoo, cyborgi, anioly, smoki (??) maszyny treningowe (??), kangury, dinozaury, niedzwiedzie...

Trybow gry jest kilka, jednak jesli jestes sam to szybko sie znudzisz, poniewaz Single jest w tej grze malo ciekawy. Wszystko co jest do zdobycia mozna zdobyc w jeden dzien a Tekken Bowl to taki sobie dodatek (mozna pograc ale po kilku razach masz juz tego dosc). Tekken Tag Tournament pokazuje pazurki dopiero jak znajdziesz kogos do gry, wtedy zaczyna sie rzeznia :] Sam system to jeden z najlepszych jakie powstaly. Nie chce sie tutaj rozwodzic (no bo po co...), powiem tylko, ze gra posiada taka glebie, ze po 3 latach grania dowiadujesz sie czegos nowego! Autorzy nie ustrzegli sie jednak od stworzenia postaci prostych w obsludze (prostackich :]), ktore zdominowaly turnieje (TTT na zawsze pozostanie jedna z najlepszych TURNIEJOWYCH gier 3D), oraz tych trudniejszych, ktorymi granie to cos wiecej niz 3 ciosy na krzyz... Jednak nie ma tak, ze jakas postac nie ma szans z innymi, generalnie, zawsze mozna wygrac, tylko czasem jest trudniej a czasem latwiej...

Muzyka... No coz, w sumie to chyba najslabszy punkt gry. Jesli to co leci na planszy Yoshimitsu to muzyka to chyba cos jest nie tak. Tekken 3 posiadal doskonaly soundtrack, natomiast TTT to krok w tyl - IMO. Za to dzwieki sa juz dobrane bardzo dobrze, jak to w Tekkenach (np. jest inny odglos upadku w zaleznosci od powierzchni). Kazda z postaci posiada swoje zakonczenie, jedynie koncowka Unknown to rendering (ale jaki!), pozostale postacie musza sie zadowolic Real Time'owymi scenkami trwajacymi okolo 10 sekund i robionymi niestety na "odczep sie" ^_^ (ten sam dolujacy kawalek muzyczny w kazdej - chore).

W obiegu kraza 3 wersje TTT - japonska, amerykanska, i europejska, najlepsza jest wersja amerykanska, poniewaz wyeliminowano kilka powaznych bledow wersji japonskiej oraz dodano wybieranie plansz w VS oraz anty aliasing dzieki czemu "schodki" juz tak nie przeszkadzaja. Wersja europejska chodzi w pal'u, wiec odpada ^_^ (jest taaaaaaka wolna)

Coz moge powiedziec na koniec o grze ktora zabrala mi tyle zycia... Tytul obowiazkowy dla kazdego milosnika bijatyk 3D. W zasadzie jedna z gier dla ktorych warto miec PS2.

ImageImageImage

Ocena końcowa

Grafika - 8/10
Dzwiek - 7/10
Miodnosc - 10/10
Ogolem - 10/10

Platforma: ARCADE, PS2
Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).