FK Bijatyki

Udostępnij

Rocky

ImagePierwsza czesc filmu Rocky miala swoja premiere jeszcze w latach siedemdziesiatych a sam film doczekal sie az pieciu czesci :) Banalna historia, bez jakiegokolwiek zagmatwania znalazla szerokie grono odbiorcow, w tym mnie :)

Firma Rage zwietrzyla kase i postanowila wypuscic na rynek gre, jak mozna sie domyslec bedzie to boks ;) Wspomne, ze testowalem gre w wersji na konsole X-BOX, ktora graficznie wyglada o niebo lepiej od swoich konkurentow w postaci PS2 i GC.

Na poczatku wita nas krotka filmowa zajawka, przechodzimy do MENU i pierwsze rozczarowanie... Niestety nie dane nam bedzie uslyszec znanego z filmu motywy muzycznego "Eye of the Tiger", a szkoda, bo ta muza swietnie sie komponowala w klimatem filmu. Chyba najwazniejsza wada gry jest znikoma ilosc trybow rozgrywki, mozemy wybrac jedynie Movie Mode i Training, jednak po przejsciu trybu filmowego pojawia sie jeszcze jedna opcja - Tournament. Oczywiscie najwiecej frajdy sprawia tryb Movie Mode, kurczowo trzymamy sie akcji nakreslonej przez film i walczymy kolejno z roznymi przeciwnikami, w przerwach miedzy kolejnymi pojedynkami skrzyzujemy rekawice z takimi leszczami jak: Apollo Creed (w dwoch wersjach), Clubber Lang, Ivan Drago i Tommy Gunn :) Obowiazkowo ostatni pojedynek z Tommy Gunn`em odbywa sie na ulicy. Miedzy walkami mozemy udac sie do sali treningowej i podszkolic naszego fightera cwiczac brzuszki, na skakance, z workiem treningowym, mozna takze pobawic sie "gruszka" ;) Niektore treningi sa cholernie trudne i sporo czasu minie zanim dojdziemy do wprawy w ich wykonywaniu, jest mozliwosc wyboru automatycznego treningu ale niestety dostajemy 5 punktow na 10 mozliwych. Sa trzy stopnie trudnosci, po przejsciu kazdego dostajemy jakis bonusik (np. nowy zawodnik). Z najtrudniejszym poziomem meczylem sie gora 4 godziny, nie jest to jakies wielkie wyzwania dla naszych paluszkow ;)

No wlasnie, nalezy wspomniec o systemie, a ten jest prosty niczym drut :) Typowa masherka, standardowo mamy cios prosty, sierpowy, podbrodkowy po nacisnieciu triggera oraz unik. Mozna to laczyc w krotkie comba. Sila ciosow jest bardzo zroznicowana :) Zero wyczucia, jest moment kiedy goscia posylasz na deski lekkim prostym a ten zamiast delikatnie upasc, robi 2 obroty w powietzu i efektownie pada, tak jakby dostal wielkim mlotem :)

Grafice nie mozna nic zarzucic, prezentuje sie fantastycznie, cale otoczenie wyglada cudnie a widownia jest jak zywa! Co jakis czas leca w naszym kierunku jakies puszki, butelki itp.. Trenerzy wyrazaja swoje emocje w postaci obgryzania paznokci ;) Sami zawodnicy sa wykonani bardzo szczegolowo, ich facjaty prezentuja sie bardzo okazale, najwiesze wrazenie robia jednak uszkodzenia :) Nie raz doprowadzalem do "sztucznego" przedluzenia walki tylko po to zeby jeszcze bardziej uszkodzic facjate przeciwnika i zobaczyc jak sie prezentuje ;) Wszystko cacy, tylko jest jeszcze male "ale"... Nasz zawodnik porusza sie strasznie sztucznie, niczym kukla. Wyglada to komicznie, szczegolnie jak pada na deski, szkoda ze panowie z Rage nie dopracowali bardziej ruchow zawodnikow. Odglosy zadawnych ciosow brzmia tak jak powinny brzmiec, nic dodac nic ujac :)

Jest to gra wedlug mnie na gora dwa wieczory, skromna ilosc trybow widocznie skraca czas zabawy... Polecam gre szczegolnie fanow Wloskiego Ogiera oraz wielbicielom Capcomowskich crossovero, gdzie masherka jest na porzadku dziennym ;)

ImageImageImage

Ocena końcowa:

Grafika - 8/10
Dzwiek - 8/10
Miodnosc - 5/10
Ogolem - 7/10

Platforma : X-BOX, PS2, GC
Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).