FK Bijatyki

Udostępnij

Mortal Kombat 4

ImageDawno dawno temu, kiedy jeszcze nie wiedzialem co to combo, a Amiga krolowala w informatycznym swiatku, kolega pokazal mi 2 gry, ktore na zawsze zmienily moje upodobania, co do komputerowej rozgrywki. Byly to Street Fighter 2 i Mortal Kombat. Pamietam, ze obie cholernie mi sie spodobaly, a szczegolnie Mortal ze swoimi fatalities - urwac kumplowi glowe czy spalic go zywcem, to bylo cos:) Po jakims czasie sprawilem sobie wlasny komp, co zbieglo sie jednoczesnie z premiera Mortal Kombat 3 i znow jatka byla niesamowita - mimo, ze mniej krwawa, to nadal powalala klimatem i charakterystycznym designem postaci - od razu wiadomo bylo, ze nie chcemy spotkac takiego np. Kano na ulicy:) Pamietam, ze po jakims czasie dowiedzialem sie, ze robia czesc czwarta, ktora miala byc w pelni 3D i wtedy cholernie mnie to wkurzylo - jak tak dynamiczna gra jak Mortal Kombat moze dobrze dzialac w 3D - myslalem. Dopiero jak Mortal Kombat 4 zagoscil na moim HDD przekonalem sie, ze obawy byly bezpodstawne.

Midway po raz kolejny nie spartaczyl sprawy. Grafika jak na tamte czasy byla super i wyciskala siodme poty ze starego, dobrego Voo Doo, a sama dynamika walk nie ucierpiala, a wrecz przeciwnie:) Do napisania tej recenzji sklonil mnie zakup grudniowego CD-Action, gdzie zamieszczona zostala pelna wersja Mortal Kombat 4. Brawa dla tego czasopisma! Do rzeczy jednak. Dla wszystkich tych, ktorzy jakims cudem przespali ostatnie 5 lat i nie wiedza o czym pisze, kilka slow odnosnie fabuly, ktora jak zwykle jest prosta niczym kij od miotly. Oto potezny mag Quan-Chi chce uwolnic zlego Boga Shinooka aby zawladnac ziemia, a Rayden-bog piorunow, wraz z ziemskimi wojownikami staraja sie temu zapobiec. No dobrze, okreslenie `prosta` bylo w tym wypadku eufemizmem, ona jest `naprawde prosta`:) Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia - wszak Mortal to nie RPG - liczy sie jatka i krew, ktora tryska tutaj na wszystkie strony. Fatalities sa krwawe i takie, jakie byly w Mortal Kombat 2, czyli mroczne i efektowne: Sub wyrywa glowe wraz z kregoslupem, Quan-Chi masakruje przeciwnika urywajac mu noge (!!!) a Liu Kang tracycyjnie zamienia sie w smoka - jest czym sie nacieszyc jednym slowem:)

Jak juz napisalem, co do oprawy graficzno/muzycznej, nie mam zastrzezen. Muza jest na poziomie takim, do jakiego przyzwyczaily nas poprzednie produkcje, a calosc ma klimat mrocznego i krwawego turnieju na smierc i zycie, czyli jak zwykle:) Do jednej rzeczy musze sie niestety - wsrod tych superlatyw - przyczepic, a mianowicie naprawde wkurza mnie fakt, ze kazda z postaci ma takie same standardowe ciosy - high kick, uppercut itp. Kazdy z nich jest identyczny i nie ma znaczenia czy to kopie Scorpion czy Rayden. Co wiecej, przy odrobinie treningu mozliwe jest przejscie gry wszystkimi postaciami bez uzywania specjali - sam sprawdzalem! Oj minusik panowie z Acclaim minusik... Pod tym wzgledem, porownawszy gre do takiego np. Virtua Fighter 2, Mortal Kombat 4 wypada naprawde blado... Z drugiej jednak strony czy VF2 mial fatalities ?:) Pomijajac ten powyzszy `zgzyt` gra nadal robi bardzo dobre wrazenie, postacie walcza zarowno na piesci jak i bronia biala (ktora w kazdym momencie mozna rzucic w przeciwnika) a specjale wygladaja efektownie, choc jak juz wspomnialem jest ich niewiele.

Podsumowujac, Motal Kombat 4 to moim zdaniem swietna gra - dla poczatkujacych rozrabiakow wrecz idealna, nieskomplikowana, krwawa i w miare latwa. Ja jednak oczekuje po bitce troche wiecej taktyki i wiekszej ilosci ciosow, ktore bardziej roznia walczace miedzy soba postacie. Tak wiec mimo, ze Virtua Fighter 2 to to nie jest (ktora IMHO jest jak narazie najlepsza wydana na PC bijatyka 3D, wykluczajac oczywiscie emulatory), nadal polecam zagrac, bo to klasyk i nie wyobrazam sobie zeby jakikolwiek fan bijatyk nie zagral w Mortalka choc raz:)

ImageImageImage

Ocena końcowa

Grafika - 7/10
Dzwiek - 7/10
Miodnosc - 8/10
Ogolem - 8/10

Platforma: ARCADE, PSX, PC, N64, GBC
Udostępnij
Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 0 ).